Medyczny katalog chorób

Stany końcowe. Predagonia, agonia, śmierć kliniczna.

STANY KOŃCOWE.


Ustalono, że organizm ludzki nadal żyje po zatrzymaniu oddechu i krążenia. Rzeczywiście, zatrzymuje to dopływ tlenu do komórek, bez którego istnienie żywego organizmu jest niemożliwe. Różne tkanki różnie reagują na brak dopływu do nich krwi i tlenu, a ich śmierć nie następuje w tym samym czasie.
Dlatego terminowe przywrócenie krążenia krwi i oddychania za pomocą zestawu środków zwanych resuscytacją może wyprowadzić pacjenta ze stanu terminalnego..

Stany śmiertelne mogą mieć różne przyczyny: wstrząs, zawał mięśnia sercowego, masywną utratę krwi, niedrożność dróg oddechowych lub asfiksję, uraz elektryczny, utonięcie, zasypanie ziemią itp..

W stanie końcowym istnieją 3 fazy lub etapy:

  • Stan przedgonalny;
  • Agonia;
  • Śmierć kliniczna.


W stanie preagonalnym świadomość pacjenta jest nadal zachowana, ale jest zdezorientowana. Ciśnienie krwi spada do zera, puls przyspiesza i staje się nitkowaty, oddech jest płytki, utrudniony, skóra jest blada.

Podczas agonii ciśnienie krwi i tętno nie są wykrywane, odruchy wzrokowe (rogówka, reakcja źrenicy na światło) zanikają, oddychanie nabiera charakteru połykania powietrza.

Śmierć kliniczna - krótkotrwały etap przejściowy między życiem a śmiercią, trwa 3-6 minut. Brak oddechu i czynności serca, źrenice rozszerzone, skóra jest zimna, nie ma odruchów. W tym krótkim okresie nadal możliwe jest przywrócenie funkcji życiowych za pomocą resuscytacji. W późniejszym czasie zachodzą nieodwracalne zmiany w tkankach, a śmierć kliniczna zamienia się w biologiczną, prawdziwą.

Zaburzenia w organizmie w warunkach terminalnych.


W stanie terminalnym, niezależnie od przyczyny, w organizmie zachodzą ogólne zmiany, bez których nie można zrozumieć istoty i znaczenia metod resuscytacji. Zmiany te wpływają na wszystkie narządy i układy organizmu (mózg, serce, metabolizm itp.) I występują wcześniej w niektórych narządach, a później w innych. Biorąc pod uwagę, że narządy żyją jeszcze przez pewien czas nawet po zatrzymaniu oddechu i serca, przy szybkiej resuscytacji możliwe jest osiągnięcie efektu rewitalizacji pacjenta.

Najbardziej wrażliwy na niedotlenienie (niska zawartość tlenu we krwi i tkankach) Kora mózgowa, dlatego w stanach terminalnych funkcje wyższej części ośrodkowego układu nerwowego - kory mózgowej - są przede wszystkim wyłączone: człowiek traci przytomność. Jeśli czas głodu tlenu przekracza 3-4 minuty, przywrócenie aktywności tej części ośrodkowego układu nerwowego staje się niemożliwe. Po wyłączeniu kory następują zmiany w podkorowych obszarach mózgu. Rdzeń przedłużony, który zawiera automatyczne ośrodki oddychania i krążenia krwi, umiera jako ostatni. Nadchodzi nieodwracalna śmierć mózgu.

Nasilenie niedotlenienia i upośledzenie funkcji mózgu w stanie terminalnym prowadzi do zaburzenie układu sercowo-naczyniowego.
W okresie preagonalnym funkcja pompująca serca gwałtownie spada, spada rzut serca - ilość krwi wyrzucana przez komorę w ciągu 1 minuty. Zmniejsza się dopływ krwi do narządów, a zwłaszcza do mózgu, co przyspiesza rozwój nieodwracalnych zmian. Ze względu na obecność w sercu własnego automatyzmu jego skurcze mogą trwać dość długo. Jednak te skurcze są niewystarczające, nieskuteczne, wypełnienie tętna maleje, staje się nitkowate, ciśnienie krwi gwałtownie spada, a następnie przestaje być określane. W przyszłości rytm skurczów serca ulega znacznemu zaburzeniu, a czynność serca ustaje.

W początkowej fazie stanu terminalnego - przed agonią - oddech staje się częstsze i głębsze. W okresie agonii, wraz ze spadkiem ciśnienia krwi, oddychanie staje się nierówne, płytkie iw końcu całkowicie ustaje - następuje końcowa przerwa.

Reaguj na niedotlenienie wątroba i nerki: przy długotrwałym głodzie tlenu zachodzą w nich również nieodwracalne zmiany.

W stanie terminalnym są ostre zmiany w metabolizmie. Wyrażają się one przede wszystkim w spadku procesów oksydacyjnych, co prowadzi do gromadzenia się w organizmie kwasów organicznych (mlekowego i pirogronowego) oraz dwutlenku węgla. W rezultacie stan kwasowo-zasadowy organizmu zostaje zakłócony. Zwykle reakcja krwi i tkanek ciała jest neutralna. Tłumienie procesów oksydacyjnych w stanie terminalnym powoduje przesunięcie reakcji na stronę kwaśną - dochodzi do kwasicy. Im dłuższy okres umierania, tym wyraźniejsza staje się ta zmiana..

Po wyjściu organizmu ze stanu śmierci klinicznej najpierw przywraca się aktywność serca, potem spontaniczne oddychanie, a dopiero później, gdy znikną nagłe zmiany w metabolizmie i stan kwasowo-zasadowy, można przywrócić funkcję mózgu.

Okres przywracania funkcji kory mózgowej jest najdłuższy. Nawet po krótkotrwałym niedotlenieniu i śmierci klinicznej (poniżej minuty), przytomność może być nieobecna przez długi czas.

10 relacji z pierwszej ręki o tym, jak to jest umierać

Nie lubimy myśleć o śmierci. Ale kiedyś wszyscy umrzemy. Jak to jest umierać? To boli? Ze strachem? Czy to wyzwolenie czy agonia? Nie będziemy tego wiedzieć, dopóki nie nadejdzie właściwy czas.

Są jednak ludzie, którym albo udało się zapisać swoje uczucia, opuszczając ten świat, albo też udało im się wrócić do tego świata i podzielić się swoimi doświadczeniami. Zobaczmy, co powiedzą.

1. Śmierć od kuli. George Orwell

Słynny pisarz George Orwell został postrzelony w gardło w 1937 roku. Był w Hiszpanii, walczył w wojnie domowej. Orwell później szczegółowo opisał swoje doświadczenie..

"Czujesz się, jakbyś był w centrum eksplozji. Słyszysz głośny huk, a ogromny oślepiający strumień światła wypełnia wszystko dookoła. Pada na ciebie niesamowity szok, ale nie czujesz bólu, tylko okropną słabość i coś, co nagle cię uderzyło i zmniejszyło do mały rozmiar ”.

George nie zdawał sobie sprawy, jak bardzo został ranny, dopóki nie spróbował poruszyć ręką. Jego ręka nie była posłuszna. Usłyszał, jak jeden z żołnierzy powiedział, że kula przeszła mu przez szyję, a potem Orwell zdał sobie sprawę, że umiera..

„Moja pierwsza myśl była o mojej żonie, druga - że nie chcę opuszczać tego świata. Ale nie było we mnie ani kropli złości na strzelca”..

2. Śmierć przez utonięcie. Grant Allen

Pisarz naukowy Grant Allen prawie zmarł podczas jazdy na łyżwach.

„Byłem tam i czułem, że już nie żyję, nie ma istoty martwej” - pisze.

Lód pękł pod Grantem i znalazł się w zimnej wodzie. Allen próbował wynurzyć się, ale uderzył tylko tyłem głowy o lód.

„Byłem zdrętwiały z powodu zimna i nagłości tego, co się dzieje. Zamiast podpłynąć do szczeliny, po prostu uderzyłem w lód nade mną, próbując go rozbić. Wzdychałem i połknąłem dużą ilość wody, poczułem, jak moje płuca wypełniają się wodą. Zdałem sobie sprawę, że Tonę, a potem umarłem.

Nie, życie nie przemknęło mi przed oczami. Czułem tylko, że się duszę, czułem zimno, a potem wszystko nagle się skończyło ”.

Przyjaciele byli w stanie wyciągnąć Allena i uratować mu życie. Jednak Grant zdołał przeżyć śmierć kliniczną..

"Umieranie, po prostu umieranie, wcale nie boli. Wygląda na to, że właśnie zasypiasz. Czujesz, że teraz umrzesz i boisz się tego.".

3. Śmierć z powodu ukąszenia przez jadowitego węża. Karl Patterson Schmidt

W 1957 roku afrykański boomslang ugryzł Carl Patterson Schmidt, zoolog i specjalistę od gadów. Próbował złapać węża, aby go dalej zbadać. Umierając, naukowiec kontynuował obserwację, opisując swój stan.

„16: 30-17: 30. Silne nudności, ale nie wymiotuję” - napisał w drodze do Homewood.

Godzinę później dodał: „Silne dreszcze, drżenie, gorączka, temperatura ciała 38,7 ° C. Krwawienie z błon śluzowych rozpoczęło się o godzinie 17:30, głównie z dziąseł”..

Udało mu się trochę przespać, ale wtedy naukowiec obudził się o północy.

„Oddałem mocz z krwią o godzinie 00:20” - napisał Schmidt. Potem znów zasnął i obudził się z wymiotami.

Jego ostatnie nagranie było o 6:30. „Niewielkie krwawienie z jelit, niewielkie krwawienie z ust i nosa”.

W porze obiadowej Karl zadzwonił do żony w panice. Kiedy wezwano go do lekarza, był zlany potem i nie mógł odpowiadać na pytania. Karl Patterson Schmidt zmarł o godzinie 15:00.

4. Śmierć z powodu gruźlicy. Herbert George Wells

Pisarz science fiction Herbert George Wells prawie zmarł na gruźlicę w latach osiemdziesiątych XIX wieku, kiedy był bardzo młody. Wtedy ta choroba nie była leczona i nikt nie przypuszczał, że przeżyje.

„Wszystko zaczęło się, kiedy grałem w piłkę nożną. Był silny ból w boku i nie mogłem już biegać i kopać piłki. Kiedy wróciłem do domu, natychmiast się położyłem, poczułem się bardzo źle. Potem poszedłem oddać mocz i zobaczyłem, że nocnik pełna szkarłatnej krwi To był najgorszy moment w moim życiu Nie wiedziałem co robić Położyłem się i czekałem aż ktoś do mnie podejdzie.

Lekarze powiedzieli później, że Wells miał nie więcej niż 6 miesięcy życia. Nadal chodził do szkoły, podczas gdy choroba powoli pochłaniała jego organizm. Ale w nocy leżał i myślał o pewnej śmierci.

„Zaprzeczyłem samej idei śmierci. Byłem jeszcze taki młody, tak mało widziałem na tym świecie. Ale przede wszystkim byłem zdenerwowany, że umrę jako dziewica, więc byłem zły na wszystkie kobiety”..

Herbert przeżył, ale jego doświadczenie zmieniło jego życie na zawsze. Bał się, że niczego po sobie nie zostawi i dlatego został pisarzem.

5. Śmierć z powodu trującego gazu. Kassem Eid

W 2013 roku buntownik Kasem Eid przebywał w Damaszku w Syrii, kiedy uwolniono gaz sarin..

„Zajęło mi tylko kilka sekund, zanim straciłem zdolność oddychania. Poczułem, że moja klatka piersiowa płonie, oczy też płoną. Nie byłem w stanie krzyczeć. Zacząłem walić pięścią w klatkę piersiową, aby pomóc sobie w oddychaniu. To było bardzo Czułem się, jakby moja pierś była rozdzierana ognistym nożem. Moje serce praktycznie zatrzymało się. Później leżałem razem z martwymi ciałami ”- wspomina Kassem.

Był w stanie dać znak, że żyje i otrzymał pomoc.

„To najgorszy sposób na śmierć” - mówi Kassem Eid.

6. Wizja raju. Anita Muryani

„Było wspaniale” - mówi Anita o swoim doświadczeniu w 2006 roku..

Umierała na raka i zapadła w śpiączkę. Muryani uważa, że ​​to było coś więcej niż tylko śpiączka, myśli, że udało jej się dostać do następnego świata.

„Bardzo trudno to opisać. Czułem, że mój umysł i ciało zdawały się rozszerzać, byłem wszędzie, widziałem swoich bliskich i czułem ich dusze. Potem wszedłem w inny wymiar, przepełniło mnie niesamowite uczucie wszechogarniającej miłości i spokoju. Nie było bólu. Zrozumiałem, jaki jest mój cel w tym życiu i co powinienem zrobić, zdałem sobie sprawę, że uzdrowienie z raka zawsze było we mnie ”.

Kiedy wyszła ze śpiączki, jej ciało cudownie się zagoiło. 70% jej raka zniknęło. Po 5 tygodniach była całkowicie zdrowa..

7. Wizja piekła. Matthew Botsford

Matthew Botsford również zapadł w śpiączkę. Ale widział daleko od nieba.

Matthew został postrzelony w głowę.

„Poczułem gorące ukłucie, jakby wbiła się we mnie igła, ale ból był znacznie bardziej potworny. Potem ogarnęła mnie ciemność, jakby to był gruby koc, a oczy zalały mi czarne tusze”..

Przez 27 dni jego ciało leżało w śpiączce. Ale jego dusza, jak wierzy Matthew, trafiła do piekła.

„Było mi zimno, czułem się nagi i bezradny, czułem, że w pobliżu czai się zło. Nie było myśli, była tylko beznadziejna rozpacz, zagłada i ciemność”..

8. Pierwsza udokumentowana wzmianka o śmierci klinicznej. Pierre-Jean du Monthau

Francuski lekarz wojskowy Pierre-Jean du Monchau w 1766 roku w swoim dzienniku podróży zapisał historię pacjenta, który był leczony z powodu gorączki kilkoma procedurami upuszczania krwi.

Żołnierz był nieprzytomny przez kilka godzin, a kiedy się obudził, powiedział, że widział tak jasne światło, że zdecydował, że znajduje się w „Królestwie Błogosławionych”. Dobrze pamiętał swoje uczucia i powiedział, że to „najlepszy moment w jego życiu”.

9. Śmierć z powodu raka. Chris Gutierrez

Chris Gutierrez zaczęła blogować, kiedy zdiagnozowano u niej raka trzustki. Było jasne, że nie przeżyje.

Jej ostatni wpis brzmi: „Nie chciałbyś nikomu tej śmierci”.

„Miałem dwukrotnie zapadnięte płuco. Miałem obrzęk, który sprawiał, że wyglądałem jak obraz Botero. Obrzęk utrudniał chodzenie. Obudziłem się i pomyślałem, że tonę, ponieważ moje gardło było wypełnione żółcią i mój żołądek płonął. Chciałem tylko umrzeć, ale żeby nie bolało tak bardzo, żeby moja rodzina była blisko ”..

10. Śmierć naturalna. Społeczność naukowa

Ludzi zawsze interesował ten temat. Poświęca się jej nawet całe środowisko naukowe. Oto, co piszą.

„Po pierwsze, traci się uczucie głodu i pragnienia. Następnie traci się mowę i wzrok. Ostatni to słuch i dotyk. Zwykle nie ma bólu. Kiedy śmierć pojawia się naturalnie, nie boisz się. Wszystkie uczucia są przytępione, gdy umiera osoba. Możesz nawet nie rozumieć, co jest wielu umierających widzi jasne światło, którego natura jest nadal niejasna. ".

Ten artykuł został stworzony przez Onedio. Nie było żadnych zmian ze strony redakcji. Możesz także tworzyć własne artykuły na naszej stronie internetowej.

alex_777

  • Dodać do przyjaciół
  • Rss

Bez przeregulowania

Długo się zastanawiałem, czy w ogóle warto o tym pisać, a mimo to uznałem, że warto. 28 grudnia mój tata zmarł na raka. Miał 70 lat. Nie zamierzam tutaj wyładowywać swoich uczuć - to wszystko jest bardzo osobiste i bardzo indywidualne. Piszę z następującego powodu: kiedy wynik był już jasny, nagle przyłapałem się na myśli, że w ogóle nie wiem, czym jest „rak”. Wiedza ograniczała się do słowa „guz”, ale dlaczego się pojawia i dlaczego jest tak niszczący dla organizmu, było zupełnie niezrozumiałe. Postaram się w skrócie opowiedzieć na czym polega podstępność tej choroby i jak starać się jej nie przeoczyć, jeśli coś się stanie. Nagle komuś się przyda (broń oczywiście, ale ostrzeżony oznacza uzbrojony). Cóż, powiem ci, jak uratować nerwy siebie i swojej rodziny po śmierci osoby.

Co to jest rak? Dzieje się tak, gdy jedna komórka ciała gromadzi krytyczną liczbę mutacji DNA, zaczyna uważać się za niezależną jednostkę (a nie część ciała), w wyniku czego zaczyna się dzielić w sposób niekontrolowany. W rezultacie guz rośnie, stopniowo niszcząc narząd, w którym powstał, a jednocześnie nadal rozprzestrzenia się na węzły chłonne i inne narządy.
Przykro mi zacytować link do lurkmore, ale tam, paradoksalnie, wszystko jest napisane bardzo prosto i przejrzyście. Kto nie gardzi - umie czytać.

Co powoduje raka? I nikt tak naprawdę nie wie. Tak to idzie. Istnieje mnóstwo badań, które łączą występowanie raka z różnymi czynnikami. Wina spoczywa głównie na czynnikach rakotwórczych. Ale to wszystko jest dziwne. Mój tata na przykład palił 40, a nawet 50 lat, do tego Java najtańsza. Tak, był kaszel, flegma. Ale nie rak płuc. Chociaż wpływa nie tylko na płuca. Poza tym był abstynentem.
Jest wersja wirusowa, hormonalna i kilka innych. Więcej na Wikipedii.

Jakie są objawy? A oto najciekawsza rzecz. Podstępność raka polega na tym, że niezwykle trudno jest zidentyfikować wiele jego postaci na wczesnym etapie. Ponieważ po prostu nie ma poważnych objawów, które zmusiłyby osobę do obezwładnienia siebie i udania się do lekarza..

Typowe objawy to: niewyjaśnione zmęczenie, utrata wagi i apetytu, jakiś rodzaj przedłużającej się apatii. Istnieją specyficzne objawy dla różnych postaci raka. Przeczytaj więcej tutaj. Oczywiste jest, że osoba, zwłaszcza osoba starsza, nigdy nie pójdzie do lekarza, jeśli nagle stanie się bardziej zmęczony. A kiedy pojawiają się oczywiste objawy konkretnego raka, jest już za późno..

Szczególnie w naszym przypadku tak było. Tata zawsze lubił spędzać godzinę lub dwie drzemki w ciągu dnia. To był jego normalny stan. Trzy lata temu zaczął więcej odpoczywać. Dwa lata temu zimą prawie codziennie spałem od trzech do czterech godzin. Latem nie spałam jednocześnie - mieszkałam na wsi, czułam się świetnie. Rok temu zacząłem spać prawie cały wieczór. Jednocześnie był coraz bardziej smutny bez powodu, jakoś stracił zainteresowanie życiem, porzucił stare hobby. Czasami po jedzeniu skarżył się na ociężałość w brzuchu. Odpisali na starość. W tym roku latem zacząłem odpoczywać w ciągu dnia, nawet na wsi. A kiedy skończył się sezon letni na początku września, mógł leżeć w drzemce prawie całe dnie (z grubsza wstawanie o 10 rano, naciskanie spraw, kładł się spać o 3-4 po południu i drzemał do nocy, potem wstawał, lekki obiad, godzina telewizji - i śpij ponownie do rana).

W tym samym czasie nic nie boli, nic nie przeszkadzało. Po prostu jakaś senność, zmęczenie. Dopiero w połowie ubiegłej jesieni pojawiły się pierwsze wyraźne objawy - ból brzucha. Badali przez miesiąc (no wiesz, powolność naszej medycyny), znaleźli guz w lewej części okrężnicy, chcieli zrobić biopsję, ale nie mogli. W rezultacie wszystko doszło do ostrej niedrożności jelit. Mieliśmy pilną operację. Okazało się, że zaatakowano jelita, otrzewną i wątrobę. Powiedzieli, że dali tej osobie kilka dni, może tygodni.

Po operacji leżał przez dwa dni bez wstawania, potem zaczął powoli dochodzić do siebie, zaczął chodzić, pić rosół. Ale ostatecznie ciało nie mogło tego znieść. Od operacji do śmierci minęło 12 dni.

Tutaj musisz zrozumieć, że w różnych przypadkach objawy są różne. Ale się zdarzają. Jeśli więc zauważysz nieuzasadnione zmiany w człowieku (prowadzi taki sam tryb życia jak poprzednio, ale nagle zaczyna, jak mówią, „rozpływać się na naszych oczach”) - zaciągnij go do lekarza. Natychmiast, w jakikolwiek sposób.

Czy to jest leczone? Jest traktowany, ale źle. Jeśli zaczęły się przerzuty, jest to już śmierć w 99,9% przypadków. Jeśli przerzuty do wątroby - 100%. Pytanie brzmi, jaka będzie jakość życia umierającego. Jeśli go nie leczysz, nie pożyjesz długo, a umieranie jest prawie na pewno przerażające. W przypadku leczenia liczba może trwać latami. Jeśli rak zostanie wcześnie wykryty, możesz zostać całkowicie wyleczony i żyć przez dziesięciolecia. Zwykle wykonuje się operację usunięcia guza (często - razem z narządem, w którym znajduje się guz). Następnie chemioterapia, aby wykończyć te komórki rakowe, których nie widać wizualnie. Poza tym istnieją różne sposoby na raka.
W ostatnich tygodniach / miesiącach życia najważniejsze jest uśmierzenie bólu. Dowolnymi środkami.
Bardzo przydatne źródło informacji dla tych, którzy walczą: http://www.oncoforum.ru/
Tak, a oczywistą rzeczą jest to, że rak nie jest zaraźliwy (przynajmniej u ludzi). W ogóle. Rak to zmutowana komórka, a obcy organizm jest natychmiast niszczony.

Dlaczego umierają? Przez długi czas nie było to dla mnie jasne. Ale wszystko okazało się proste. Po pierwsze, guz niszczy narząd, w którym się znajduje. W rezultacie narząd zaczyna działać nieprawidłowo lub całkowicie przestaje działać. Ale częściej przyczyną śmierci jest tak zwane zatrucie rakiem. Komórki rakowe - one też żyją, a także umierają. Są to produkty ich rozkładu i zatruwają już osłabiony organizm. W rezultacie wątroba i nerki zawodzą i nie można bez nich żyć. Ciało zostaje zatrute przez własne produkty rozpadu i umiera.

Jak umierają? Jeśli nigdy nie byłeś bliski śmierci (tak jak ja do niedawna), pojawia się wiele pytań - jak to się dzieje. Odpowiedź brzmi: nie jak w filmach. Osoba może szybko umrzeć tylko z powodu wyjątkowo rozległego urazu, nagłego zatrzymania krążenia (różne choroby serca, zawał serca itp.) Lub rozległego udaru. Jeśli dana osoba umiera z powodu długiej choroby, dzieje się to powoli. Mój tata może powiedzieć „szczęście”: po operacji nic nie zranił i długo nie żył. Zdarzają się przypadki, że ludzie żyją miesiącami w stanie pół-majaczenia i ciągłym bólu. Krótko mówiąc, jest to przerażające zarówno dla pacjenta, jak i dla wszystkich jego bliskich. Zdarza się też, że do ostatniego dnia idą, robią interesy, tylko bardzo słabi.

Ale w końcu wszystko sprowadza się do jednego. Jeśli człowiek umiera śmiercią naturalną z powodu choroby, zawsze cierpi. Zdaniem lekarzy podczas agonii człowiek nic nie czuje, ale jednocześnie wszystko wygląda tak, jakby bardzo cierpiał. Oznacza to, że tak się nie dzieje, jak w filmach: człowiek zamyka oczy i cicho umiera. W rzeczywistości ciało trzyma się życia do końca. Zdjęcia w artykule pod linkiem mają charakter orientacyjny, z tym że nie mogą oddać agonii w ruchu (umierający łapie powietrze, jego klatka piersiowa, szyja, ramiona uczestniczą w oddychaniu). Agonia taty trwała kilka godzin (znaleźliśmy ostatnią półtorej godziny). Im bliżej końca, tym wolniejszy i płytszy staje się oddech, na samym końcu - kilka bardzo słabych i rzadkich westchnień i to wszystko..

Jak przetrwać? Nie będę tu dużo malować. Dla każdego wszystko jest bardzo indywidualne. Podam tylko link do znakomitej, moim zdaniem, strony: http://www.memoriam.ru/ Czytanie jej przed żalem nie jest szczególnie interesujące, ale kiedy to się stało, bardzo pomaga. Są artykuły zarówno dla ateistów, jak i wierzących, a także pytania praktyczne (co zrobić, kiedy to się stało, gdzie zadzwonić, jakie dokumenty zdobyć, jak zorganizować pogrzeb itp.).

O pogrzebie. Cmentarze nigdy nie wyjeżdżają na długie wakacje. Podejrzewam, że „harmonogram” jest inny dla każdego. Ale generalnie są pochowani prawie codziennie. Na przykład 31 grudnia. 1 stycznia - nie, a potem - znowu tak.

Staramy się nie myśleć o pogrzebie z góry i jak się okazało w praktyce - na próżno.

Aktualne informacje dla Moskwy i dużych miast. Wielu (w tym ja do niedawna) nie rozumie ludzi, którzy wcześniej kupują miejsca na cmentarzach. Jak się okazało, kupowanie z wyprzedzeniem rozwiązuje jeden z głównych problemów. Usługi pogrzebowe są stosunkowo niedrogie (dodatkowo częściowo pokrywają je z budżetu miasta - odszkodowanie można później uzyskać w realnych pieniądzach). Ale szybko (!) Znaleźć miejsce na upragnionym cmentarzu i jednocześnie nie płacić niesamowitych pieniędzy jest prawie nierealne. Na przykład Moskale są domyślnie chowani na cmentarzu Nowej Matki Bożej. Jest bardzo daleko od stolicy, ale dla biednych jest to opcja. Przygotowanie tam grobu kosztuje 8000 (to wszystko jest oczywiście aktualne; co będzie tam za rok - Bóg wie).

Jednak zwykle osoba chce być pochowana bliżej i w bardziej zadbanym miejscu. Dlatego musisz wcześniej uważać i kupić kilka miejsc na wygodnym cmentarzu dla Ciebie i Twoich bliskich. I nie ma w tym nic złego. Nie trzeba dawać tych miejsc jako prezentu urodzinowego. Po prostu spokojnie kup, aby być. Dajcie znać komuś innemu, ale nie tym, dla których te miejsca mają być.

Oto kolejny przykład. Porządny pogrzeb z karawanem, pogrzebem, wieńcami, krzyżem dębowym i innymi akcesoriami w Moskwie można zamówić za 15-30 tys. Jednocześnie miasto rekompensuje 15 tys. (Nawiasem mówiąc, wielu tego nie wie - warto wiedzieć). Każda kostnica ma swoją własną agencję rytualną. Krótko mówiąc, nie stanowi to problemu. Ale agencje rytualne oferują pilne kupno miejsca na dobrym cmentarzu od 150 tys. Do nieskończoności. Cóż, moja siostra okazała się mieć dobrego przyjaciela, który załatwił wszystko na cmentarzu pod Moskwą. A gdyby go tam nie było, musiałbyś albo odpiąć okrągłą sumę, albo zakopać ją daleko. Więc uważaj z góry. Jeszcze raz - nie ma w tym nic wstydliwego, a następnie świetnie chroni nerwy. Cena emisji dla regionu pod Moskwą to 35-80 tysięcy za dwa miejsca.

W małych miasteczkach i wioskach wszystko jest oczywiście znacznie prostsze. Zwykle jest jeden cmentarz i zakładam (ale nie twierdzę - mieszkańcy tych miast i wsi wiedzą lepiej), że nie ma z tym problemów.

Wydaje się, że to wszystko, co chciałem powiedzieć. Cóż, żeby jakoś zakończyć pozytywną nutą - Wesołych Świąt wszystkim. :) Nie zapominaj, że wszyscy tam będą, a śmierć to dopiero początek. ;)

Od dawna interesowało mnie jedno pytanie - "Dlaczego stan pacjenta poprawia się przed śmiercią?"

Dla bombowców (infa z forów, pisownia nie uległa zmianie)

W Internecie nie było tak wielu informacji

Ale wszystko jest podzielone na 2 opcje

1- zakonny (dusza przygotowuje się do przejścia)

2- naukowy (mózgowe przeczucie śmierci uwalnia ładunek endorfin)

Ale przyjrzyjmy się bliżej

Rzeczywiście zdarza się to bardzo często, przed śmiercią stan pacjenta ulega poprawie. Właśnie teraz, w nocy, było bardzo źle. A rano nagle się poprawia, jest nadzieja, nawet apetyt. I nagle następuje zepsucie i śmierć.

Istnieje hipoteza, że ​​poprawa stanu pacjenta przed śmiercią jest dana osobie przez Boga w celu pokuty. Wcześniej ludzie dobrze to rozumieli i pilnie wzywali księdza do spowiedzi, Komunii i namaszczenia. Ta chwilowa poprawa stanu pacjenta wystarczy, aby odpowiednio przygotować się do przejścia do innego świata.

A teraz krewni, zamiast dać pacjentowi możliwość odejścia pojednanego z Bogiem, spieszą się, aby go nakarmić, marnując bezużytecznie cenny czas. A zamiast życia wiecznego człowiek otrzymuje miskę zupy.

W organizmie mamy mechanizm uwalniania hormonów szczęścia (endorfin) w sytuacjach krytycznych, przed śmiercią, m.in. Na przykład podczas szoku w najbardziej krytycznych sytuacjach uczucie bólu znika. Pacjenci poparzeni przychodzą do nas więcej niż raz, są bandażowani, zdrapywana jest spalona tkanka, zatruwają żarty - nie odczuwają bólu, a nawet euforii. Mija następny dzień. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że człowiek został stworzony przez Boga, to taki mechanizm pomaga mu łatwiej umrzeć w sytuacjach krytycznych. Na przykład wilk cię atakuje, czujesz tylko pierwsze ugryzienie, następne już nie boli. Przejaw miłosierdzia Stwórcy. Oczywiście ten sam mechanizm włącza się, gdy mózg wyczuwa, że ​​zbliża się śmierć (w mózgu wydzielane są endorfiny).

Stan ten, zwany „stanem przed śmiercią”, jest opisywany w podręcznikach medycznych wieloma innymi terminami, bez podania dokładnego obrazu tego zjawiska i zmuszania ludzi do kojarzenia go z czymś nieziemskim, nieziemskim. Ten stan jest najczęściej obserwowany u pacjentów z rakiem..

Pomimo niezupełnie dokładnego naukowego sformułowania „poprawy stanu bliskiego śmierci”, najbardziej odpowiednim terminem do zdefiniowania tego zjawiska jest „oscylacja neurochemiczna”.

Co to jest oscylacja neurochemiczna??

Ciało ludzkie zawsze walczy do końca, a ból, złe samopoczucie, osłabienie to wyraźne oznaki walki organizmu z chorobą, które wynikają z połączenia ognisk choroby z neuronami w ludzkim mózgu, które odbierają sygnały z tych ognisk i regulują kondycję człowieka.

Innymi słowy, jeśli organizm zrozumie, że nadal może walczyć, wówczas włącza odporność na pełną, osłabiając główne funkcje motoryczne i motoryczne (ludzie nie mówią przez 2-3 dni przed śmiercią, nie ruszają się lub po prostu patrzą na ścianę). Jeśli jednak organizm zda sobie sprawę, że walka jest bezsensowna, wówczas system obronny wyłącza się, uwalniając chorobę, ale jednocześnie aktywując funkcje motoryczne, psychiczne i motoryczne organizmu.

Zdarzały się więc przypadki, gdy osoby, które leżały od kilku miesięcy, wstały z łóżek, a nawet zdecydowały się wyjść na zewnątrz, a po kilku godzinach nastąpiła nagła śmierć..

Istnieje jeszcze jeden ważny warunek medyczny, aby poprawić stan pacjenta na kilka godzin przed śmiercią. Przesłanka ta wynika ze stosowania przez lekarzy różnych środków przeciwbólowych, uspokajających i opiatów, które łagodzą cierpienie pacjenta, ale mogą wywołać mimowolne uwolnienie energii i aktywację funkcji motorycznych, prowadząc w ten sposób do bezbolesnej niewydolności serca..

Najczęściej niewydolność serca lub wydzielanie endorfin następuje po przedawkowaniu morfiny - najpopularniejszego leku przeciwbólowego w Europie i USA.

Warto rozważyć jedną rzecz: wszelkie przesądy i mity ludowe związane z umierającą poprawą pacjenta nie mają absolutnie żadnej podstawy dowodowej, a każdy proces, choć nie w 100% dokładny, można w przybliżeniu wyjaśnić wiedzą naukową.

Nie znaleziono duplikatów

Hypodisa to arcydzieło!

Autorze, dlatego ty, mając taki poziom umiejętności, próbujesz tworzyć pseudonaukowe posty?

Pozostań w kontakcie, to jest bardzo interesujące.

Tak, tak grzeszył przez całe życie, w końcu pokutował w ciągu pięciu minut, a dusza rzuciła się do nieba w zmniejszonym tempie. Naiwnie.

Nie bierz tego za szukanie nitek, ale tak wiele głupich błędów, takich jak religia i hypoDea, po prostu nie pozostawia szansy na poważne potraktowanie tego tekstu..

I kurwa, głupio wklejasz, nawet nie czytając? Głupota na poziomie autora tego pseudonaukowego dzieła.

Tak, też to zauważyłem, bo to zawsze jest już pobudka

Przed śmiercią człowiek wpada w stan paraliżu sennego i zaczyna go spłaszczać..

Istnieje również opinia, że ​​podczas śmierci DMT jest uwalniane w mózgu i czujesz żywe religijne przeżycia i halucynacje tak fajne, że dla Ciebie pięć minut to tysiące lat.

„Nie ma dokąd Cię zabrać, wszystkie szpitale są przepełnione”

W Petersburgu z powodu zatłoczenia systemu opieki zdrowotnej pacjentami z koronawirusem zaczęły umierać osoby z innymi diagnozami. 30-letnia kobieta z Petersburga zmarła, nie czekając na przybycie karetki. Podczas rozmowy telefonicznej zalecono jej stosowanie diuretyku i diety..

Maria Simonova zdołała opowiedzieć koleżance o swojej rozmowie z dyspozytorem pogotowia w wiadomościach głosowych. Jak wynika z nagrań, dyspozytor powiedział: „W tej chwili nie ma opcji, bo nie ma gdzie Cię zabrać, wszystkie szpitale są przepełnione”. Teraz komisja śledcza bada sytuację, a komisja lekarska pracuje w poliklinice nr 54, gdzie telefony dziewczyny były przekierowywane z Miejskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. Matka Marii Simonovej zamierza wszcząć postępowanie karne w sprawie śmierci swojej córki.

15 kwietnia 30-letnia Maria Simonova źle się poczuła. Silny ból w okolicy nerek i niewydolność oddechowa: duszność, nudności i zawroty głowy - te objawy Maria opisała telefonicznie rodzicom mieszkającym w mieście Velikiye Luki w obwodzie pskowskim. Początkowo dziewczyna zdecydowała, że ​​wystarczy się położyć. Ale następnego dnia poczuła się gorzej. Siła, by samodzielnie dostać się do kliniki lub szpitala, już nie istniała, a Maria Simonova wezwała karetkę.

„Widzisz, ona jest naszym lekarzem. A była to pewna siebie dziewczyna, powiedziała nam, żebyśmy nie martwili się ponownie o swoje zdrowie ”- powiedziała Olga Simonova do Fontanki. - 15 kwietnia dzwoniliśmy do niej. Narzekała na swoje zdrowie: boli ją brzuch. Ale słyszałem jej zadyszkę. Mówi i sapie. Pytam: "Dlaczego sapiesz?" - "Boli mnie, więc sapię." Powiedziałem: „Zadzwoń po karetkę”. Obiecała zadzwonić. 17 kwietnia dzwoniłem do niej cały dzień, ale nie odebrała telefonu. Pomyślałem, że może poszła do pracy dla znajomego, ponieważ wszyscy zostali przeniesieni w odległe miejsce, a ona nie miała Wi-Fi w swoim mieszkaniu. Potem rozmowy przestały przychodzić - telefon zgasł. To też się stało z nami, ale potem oddzwoniła. Rankiem 18 kwietnia znalazłem numer znajomej, z którą zwykle odwiedza. I usłyszałem: „Nie mogę powiedzieć nic dobrego. Stoimy w mieszkaniu Maszy. Nie otwiera się ”. Okazało się, że Masza mówiła znajomym, że boli ją nerki i bierze leki przeciwbólowe. Nie powiedziała o tym mnie ani swojemu ojcu. Najwyraźniej nie chciała nam przeszkadzać. Nigdy nie miała żadnych widocznych problemów z nerkami. Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy do Petersburga. Nie mieliśmy kluczy do jej mieszkania, ale mieszkamy w innym regionie, dlaczego. Zacząłem dzwonić na policję z drogi. Policja przybyła do jej mieszkania, ale funkcjonariusz powiedział, że nie ma prawa otwierać drzwi. A jej ostatni telefon był z karetką o 15:53, kiedy policjant był przy drzwiach, a my byliśmy w drodze. Zacząłem dzwonić do Ministerstwa ds. Nadzwyczajnych. W końcu otworzyli drzwi, ale było już za późno ”..

27 kwietnia Olga Simonova napisze w oświadczeniu do Komitetu Śledczego w Petersburgu, które zna ze słów swojej córki: 16 kwietnia Maria wezwała karetkę, ale powiedziano jej, że „obecnie nie ma możliwości wysłania karetki pod jej adres, ponieważ szpitale przyjmowani są tylko pacjenci z zakażeniem koronawirusem ”. Według matki Maria ponownie wezwała karetkę w nocy z 16 na 17 kwietnia, ale powiedziano jej, że „nie można udzielić pomocy z powodu braku miejsc w miejskich szpitalach”..

Jak wynika z listu petersburskiej komisji zdrowia do szefa okręgu kalininskiego V.A. Ponidelko z kopią do prokuratury rejonu Kalininsky, według Miejskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, od 15 do 18 kwietnia zgłoszono 4 odwołania do mieszkania Marii Simonovej przy Kondratyjewskim Prospekcie. Połączenia zostały przeniesione do okręgowego oddziału ratunkowego Państwowego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Sankt Petersburgu „Miejska Poliklinika nr 54” w Okręgu Kalininskim. 17 kwietnia rozmowa została nagrana o wpół do czwartej rano, 18 kwietnia odebrano trzy telefony: o 14:19, 14:50 i 15:53.

16 kwietnia wieczorem Maria zadzwoniła do swojej przyjaciółki i zostawiła na swojej poczcie głosowej trzy wiadomości:

- Właściwie nie tak źle. nerki wydają się być cichsze. Ale ze względu na to, że bałem się jeść, moja głowa ma zawroty głowy. Ledwo się ruszam. Muszę teraz dowiedzieć się, jak jeść. ale jak dotąd tylko zorientowałem się, jak spać ”.

„Zadzwoniłem do nich ponownie dzisiaj wieczorem. Tak naprawdę, bo w nocy był szalony. Teraz to normalne. Zadzwoniłem do nich, powiedzieli mi, że wszystko, co mogą zrobić, to wstrzyknąć mi diuretyk, który sam mogę zażyć. Musisz tylko iść do apteki. I to wszystko, co mogą zrobić. Wtedy zadzwonił do mnie ten czarujący dyspozytor i powiedział, jaką dietę mam przestrzegać, powiedział, że masz odmiedniczkowe zapalenie nerek. Powiedziała, że ​​lepiej jeść, czego nie jeść, co lepiej pić. Taki bardzo osobliwy dyspozytor pogotowia. Zobaczmy, co się stanie, bo dziś rano czuję się lepiej. Nerki są mniej więcej normalne, po prostu zawroty głowy ”.

”. Ja też tego nie lubię. Kiedy zapytałem, jakie opcje są w tej chwili dostępne, poza wstrzyknięciem mi diuretyku, powiedziano mi, że w tej chwili nie ma żadnych opcji, ponieważ nie ma dokąd cię zabrać, wszystkie szpitale są przepełnione. ".

Wieczorem 18 kwietnia, kiedy drzwi mieszkania Marii Simonovej zostały otwarte w obecności jej rodziców, dziewczynę znaleziono na podłodze bez śladów życia. Badanie wymienia zastoinową niewydolność serca i przewlekłe cewkowo-śródmiąższowe zapalenie nerek jako przyczyny śmierci.

Śmierć boli, czy nie - uczucia w chwili śmierci

Każda osoba w świadomym wieku myśli o śmierci.

Co nas czeka po śmierci? Czy istnieje inny świat? Czy jesteśmy istotami czysto biologicznymi, czy też każdy z nas ma jeszcze jakąś duszę, która po śmierci trafia do innego świata??

Jednym z wielu pytań, które pojawiają się w świadomości, jest niepewność doznań, jakich człowiek doświadcza przed śmiercią. Czy osoba doświadcza udręki, bólu lub przeciwnie, wszystkich wrażeń przed wyjazdem do innego nudnego świata? Rozważane kwestie niepokoiły ludzi od momentu ich pojawienia się i nadal niepokoją. Naukowcy nadal badają to tajemnicze zjawisko, ale można odpowiedzieć tylko na kilka pytań..

Uczucie umierających ludzi

Fizyczne odczucia umierającej osoby będą zależeć przede wszystkim od tego, co doprowadziło go do śmierci. Może odczuwać zarówno silny ból, jak i przyjemne doznania. Jeśli chodzi o percepcję psychologiczną, w momencie umierania większość ludzi instynktownie odczuwa strach, panikę i przerażenie, próbuje „oprzeć się” śmierci. Według biologii, po zatrzymaniu skurczu mięśnia sercowego i zatrzymaniu pracy serca, mózg nadal funkcjonuje przez około pięć minut. Uważa się, że w tych ostatnich minutach w umyśle człowieka toczy się rozmyślanie nad swoim życiem, pojawiają się żywe wspomnienia, a osoba niejako „podsumowuje” swoje istnienie.

Biologowie dzielą śmierć na dwie kategorie: naturalna; Nienaturalny.

Śmierć naturalna przebiega zgodnie z prawami normalnej fizjologii i następuje w wyniku naturalnego starzenia się organizmu lub w przypadku niedorozwoju płodu w łonie matki.

Śmierć nienaturalna może nastąpić z następujących powodów: Z powodu różnych poważnych i śmiertelnych chorób (rak, układ krążenia, itp.); Uderzenie mechaniczne: uduszenie, porażenie prądem; Narażenie chemiczne: przedawkowanie narkotyków, substancji leczniczych lub przedawkowanie alkoholu; Nieokreślona - całkowicie zdrowo wyglądająca osoba umiera nagle z powodu utajonej choroby lub ostrej ostrej postaci choroby. Z prawnego punktu widzenia śmierć dzieli się na: brak przemocy; Gwałtowny. Śmierć bez użycia przemocy występuje wraz z wiekiem, długotrwałą chorobą i innymi podobnymi przypadkami. Gwałtowna śmierć obejmuje morderstwo i samobójstwo..

Aby lepiej zrozumieć, czego dana osoba może doświadczyć podczas śmierci, możesz rozważyć etapy procesu, uwydatnione z medycznego punktu widzenia:

W tym momencie dochodzi do awarii układu krążenia i układu oddechowego, w wyniku której w tkankach rozwija się niedotlenienie. Okres ten trwa od kilku godzin do kilku dni;

W tym momencie osoba przestaje oddychać, funkcjonowanie mięśnia sercowego nie działa;

Ciało próbuje wrócić do życia. Na tym etapie osoba okresowo przestaje oddychać, serce pracuje coraz słabiej, przez co dochodzi do nieprawidłowego funkcjonowania wszystkich układów narządów;

Zatrzymuje się oddychanie i krążenie krwi. Ten etap trwa około pięciu minut i właśnie w tym momencie za pomocą środków resuscytacyjnych można przywrócić życie;

Śmierć biologiczna - człowiek w końcu umiera. Ważny! Tylko ludzie, którzy doświadczyli śmierci klinicznej, są jedynymi, którzy mogą dokładnie określić, jakie odczucia są możliwe u umierającej osoby.

Bolesność z różnymi zgonami

Przyczyna bólu umierającego czasu
Przedawkowanie leków na receptę 129 minut 8.5
Upadek z wysokości 5 minut 17,78
Utonięcie 18 minut 79
Strzał w głowę z pistoletu 3 minuty 13
Odpal 1 godzinę 91

Czy boli śmierć na raka

Rak jest jedną z najczęstszych przyczyn zgonów. Niestety, nie odkryto jeszcze żadnego lekarstwa na złośliwego raka, a rak w stadium 3 i 4 jest chorobą nieuleczalną. Wszystko, co mogą zrobić lekarze w tej sytuacji, to zmniejszyć ból pacjenta za pomocą specjalnych środków przeciwbólowych i nieznacznie przedłużyć życie człowieka..

Osoba z guzem nowotworowym nie zawsze odczuwa ból po śmierci. W niektórych sytuacjach przed śmiercią chorego na raka zaczyna dużo spać i ostatecznie pogrąża się w śpiączce, po czym umiera nie odczuwając żadnej fizycznej dolegliwości, czyli bezpośrednio we śnie.

W innej sytuacji etapy umierania pacjenta onkologicznego wyglądają następująco: przed śmiercią pacjent może odczuwać migrenę, widzieć halucynacje i tracić pamięć, a tym samym nie rozpoznawać swoich bliskich; Występują zaburzenia mowy, pacjentowi trudniej jest wypowiadać podobne zdania, może nosić niewygodne frazy; Osoba może stać się niewidoma i / lub głucha; W rezultacie funkcje motoryczne organizmu są zaburzone. Jest to jednak tylko ogólny, przeciętny obraz tego, jak osoba z rakiem czuje się przed śmiercią..

Jeśli weźmiemy pod uwagę bezpośrednio specyficzne typy guzów nowotworowych, lokalizacja raka w wątrobie powoduje, że osoba umiera w agonii z powodu wielokrotnego krwawienia. Śmierć z powodu raka płuc powoduje również znaczny ból ze względu na to, że pacjent zaczyna się dusić, wymiotować krwią, po czym pojawia się napad padaczkowy, a pacjent umiera. W przypadku raka jelita grubego pacjent również odczuwa potworny ból brzucha i głowy. Pacjenci z rakiem krtani również odczuwają ból przed śmiercią. W tej lokalizacji osoba również odczuwa silny ból w odpowiednim obszarze..

Ważny! Nie zapominaj, że opisane objawy są eliminowane przez lekarzy za pomocą specjalnych środków przeciwbólowych, a przed śmiercią - za pomocą środków odurzających, dlatego w niektórych przypadkach można osiągnąć prawie całkowite zmniejszenie bólu, aż zniknie. Zatem na pytanie „czy śmierć na raka jest bolesna?” Można odpowiedzieć najprawdopodobniej przecząco, ponieważ współczesna medycyna dysponuje wszelkimi środkami, aby zmniejszyć ból pacjenta.

Czy to boli umierać ze starości?

Według badań medycznych osoby w podeszłym wieku odczuwają ulgę po śmierci. Tylko 1/10 badanych odczuwa strach przed śmiercią. Tuż przed śmiercią starzy ludzie odczuwają dyskomfort, ból i całkowitą apatię wobec wszystkiego. Umierając, ludzie zaczynają widzieć halucynacje, mogą „rozmawiać” ze zmarłymi. Jeśli chodzi o doznania fizyczne, umieranie jest bolesne tylko z powodu trudności w oddychaniu..

Większość starszych ludzi może umrzeć we śnie, a śmierć ta nie wiąże się z silnym bólem i fizycznym cierpieniem. Czy boli śmierć z powodu przedawkowania tabletek? Fizyczne odczucia osoby umierającej z powodu przyjęcia nadmiernej ilości leku zależą przede wszystkim od rodzaju leku i indywidualnych cech organizmu. W rzeczywistości śmierć następuje z powodu rozwoju najsilniejszego odurzenia organizmu, a przed śmiercią osoba może odczuwać ból z powodu skurczów brzucha. Ponadto odczuwa zawroty głowy, nudności i wymioty..

Wyjątkowym przypadkiem będzie osoba, która zażyła nadmierną dawkę silnego środka uspokajającego, ponieważ konsekwencją takiego działania będzie początek głębokiej śpiączki i wyłączenie wszystkich instynktownych mechanizmów obronnych. W związku z tym osoba odchodzi bezpośrednio we śnie do innego świata i nie odczuwa bólu.

Czy boli śmierć z powodu udaru??

Ponieważ udar może wystąpić w różnych obszarach mózgu, uczucia człowieka przed śmiercią również mogą być inne. Jeśli doszło do uszkodzenia ośrodka motorycznego, może dojść do osłabienia lub paraliżu pojedynczej kończyny. Ogólny obraz odczuć osoby wobec śmierci jest zazwyczaj następujący: słyszy niezrozumiałe głosy lub dźwięki; Senny; Zdezorientowany umysł; Silne bóle głowy; Ogólna słabość. Niektórzy pacjenci po udarze mogą również umrzeć we śnie lub zapaść w głęboką śpiączkę.

Czy boli śmierć na atak serca??

Podczas zawału serca na skutek niewydolności krążenia dochodzi do nagłych spadków ciśnienia, które człowiek odczuwa jako silny ból w okolicy za mostkiem. Ponadto dochodzi do zakłócenia dopływu krwi do wszystkich narządów, co powoduje również bolesne odczucia - w szczególności zastój krwi w płucach i obrzęk tych ostatnich. Pacjent ma trudności w oddychaniu i ogólne osłabienie organizmu. W pierwszych minutach, kiedy krew przestała płynąć do mózgu i zaczęła się niedotlenienie, osoba również odczuwa silny ból głowy. Jednak z reguły podczas takiego ataku osoba może prawie natychmiast stracić przytomność, ponieważ narządy nie są zaopatrywane w krew w normalny sposób. Bez pomocy medycznej osoba w tym stanie może żyć nie dłużej niż 5 minut, nie odczuwając bólu.

Czy boli śmierć od kuli??

Wszystko zależy przede wszystkim od miejsca uderzenia kuli i jej kalibru. Jeśli kula przebiła mózg, bardzo często śmierć następuje niemal natychmiast, a organ wyłącza się szybciej, niż człowiek może cokolwiek poczuć. W innych sytuacjach z reguły na początku człowiek odczuwa ostry wstrząs, potem jakieś ciepło w ciele, a dopiero potem - silny ból. Po kilku minutach następuje bolesny szok, kiedy ból nie jest już odczuwany przez zawarte mechanizmy obronne organizmu, a osoba traci przytomność. Bez opieki medycznej umiera z powodu utraty krwi, ale nie ma fizycznego cierpienia.

Czy boli śmierć od upadku??

Śmierć w wyniku upadku z dużej wysokości następuje niemal natychmiast - po kilku sekundach lub minutach. Wrażenia w dużej mierze zależą od postawy, w jakiej osoba wylądowała, oraz od powierzchni, na którą upadł. W przypadku lądowania na głowie śmierć następuje natychmiast, a jedyne, czego można w tym przypadku doświadczyć, to panika psychiczna podczas lotu. Zgony spowodowane upadkiem są następstwem wielu złamań, pęknięć narządów wewnętrznych i dużej utraty krwi. W pierwszych sekundach po upadku osoba odczuwa silny ból po uderzeniu, następnie dochodzi do osłabienia z powodu rozwoju niedotlenienia i utraty przytomności.

Czy boli śmierć z powodu utraty krwi??

Czas śmierci w tym przypadku zależy od kalibru uszkodzonych statków. W szczególności, jeśli ściany aorty zostaną zniszczone, osoba umiera niemal natychmiast, bez odczuwania bólu. Tracąc dużo krwi, osoba nie odczuwa bólu. Podczas krwawienia najpierw doświadcza zawrotów głowy, ciężkości ciała i osłabienia. Stopniowo do tych uczuć dodaje się silne pragnienie. W końcu z powodu niewystarczającego dopływu krwi osoba może zemdleć i umrzeć.

Czy boli umierać z zimna??

W warunkach silnego mrozu osoba może umrzeć przez długi czas, ale nie odczuje bólu. Będąc przez długi czas w zimnie, osoba początkowo odczuwa silne drżenie i bóle w ciele. Stopniowo zaczyna też tracić pamięć i zdolność rozpoznawania twarzy bliskich. Potem pojawia się silna słabość i z reguły ludzie po prostu wpadają w śnieg. Spowolnienie przepływu krwi w mózgu wywołuje halucynacje. Silnie zwężone naczynia włosowate na skórze mogą nagle rozszerzyć swoje światło, powodując przypływ ciepła, dlatego ludzie często w tym momencie próbują zdjąć ubranie ze względu na uczucie „ciepła”. Potem osoba traci przytomność i umiera jak we śnie.

Czy boli umieranie na AIDS?

Ponieważ śmierć w tym przypadku nie wynika z samego AIDS, ale z choroby, z którą organizm nie może sobie poradzić, uczucia przed śmiercią mogą się różnić. Najczęściej jest to wirus cytomegalii, marskość wątroby, gruźlica, rozwijająca się na tle AIDS. Jednak śmierć może również nastąpić w wyniku zwykłego zapalenia oskrzeli. Wrażenia fizyczne będą całkowicie zależeć od choroby, której organizm nie jest w stanie pokonać. Śmierć boli tylko wtedy, gdy jest chora na poważne choroby narządów wewnętrznych. Na przykład, jeśli zgon nastąpi z powodu gruźlicy, pacjent odczuje silny ból w okolicy klatki piersiowej, może dojść do zaburzeń oddychania i bicia serca oraz mogą wystąpić krwawe wymioty. W przypadku zgonu z powodu marskości wątroby, pacjent może odczuwać potworny ból w jamie brzusznej i prawym podżebrzu.

Podsumowując powyższe, można powiedzieć, że śmierć psychologiczna boli ludzi. Tylko w niektórych przypadkach przed śmiercią osoba cierpi na silny ból. Najczęściej ludziom trudno jest zaakceptować sam fakt umierania..

Data publikacji: 28.03.2019

Artykuły O Białaczce